Nie spałam jednak wciąż miałam zamknięte oczy. Było mi tak jakoś dobrze. Ciepło. Wygodnie. Czułam ze trochę boli mnie głowa ale nie chciałam się tym jak na razie bardziej martwić. Zapewne długo nie poleże sobie w spokoju. Mama pewnie zaraz wejdzie do pokoju i będzie czegoś chciała. Otworzyłam pomału oczy. O nie jestem u siebie. Zaraz jak nie u siebie to kurwa gdzie?! Otworzyłam szeroko oczy lekko się unosząc i właśnie wtedy poczułam coś dziwnego. Cholerny ból głowy i szyi ale to nie było jedyne zmartwienie. Poczułam czyjąś rękę która opłatała moją talię. Szybko skierowałam oczy na osobę do której należała ręką. Był to Zayn. Mój idealny Zayn o którym snilam, marzyłam.. przyznaje czasami nawet famtazjowalam. Cholera co się właściwie wczoraj stało? Co ja do cholery robie z nim w łóżku?! W dodatku zorientowałam się ze jestem w samej bieliźnie. Kurwa..
- ooo nie śpisz juz śliczna? - powiedział zaspanym głosem mulat - jak się czujesz?
- Zayn co ja tu do cholery robie? - zapytałam lekko zdenerwowana.
Zayn zaśmiał sie cicho przecierając oczy.
- na serio nic nie pamiętasz? - popatrzył na mnie z zadziornym uśmiechem, przez co się trochę speszylam.
- niee.. - odpowiedziałam cicho.
- och kotku - kotku? Co kurwa? - musisz teraz żałować ,bo ta noc była niesamowita - przygryzl warge i skierował wzrok na moja szyję, potem niżej po czym zakrylam sie bardziej kołdrą. - nie musisz sie zakrywać skarbie, znam juz każdy kącik twoje pięknego ciałka. - powiedział dotykając mojego zarumienionego policzka. To sie nie wydarzyło.. nie mogło.
- Zayn ja.. ja nic nie pamiętam - wydukalam spuszczajac głowę.
- oj Cami, Cami.. - złapał mnie za podbrudek zmuszając bym spojrzała w jego piękne czekoladowe oczy. Zbliżył się do mnie bardzo blisko. Dzieliły nas milimetry. - żartowałem - wyszeptał mi prosto w usta, po czym odsunął się i z wielkim uśmiechem wstał z łóżka łapiąc za spodnie leżące na czarnym skórzanym fotelu. Boże jego ciało...
- dupek - syknęłam, i opadłam na łóżko z wielką ulgą. Szatyn sie roześmiał i skierowali do podejrzewam łazienki. Całe szczęście że nic się nie wydarzyło między mną a nim. To znaczy. W głębi duszy tego pragnęłam, ale po pierwsze nie chce żeby mial mnie za dziwke, a po drugie chciałabym coś z tego pamiętać. Właśnie pamiętać. Zayn nie powiedział mi co tak naprawdę wydarzyło się wczoraj. Usłyszałam jak chłopak odkręcił wodę. Bierze prysznic. No cóż poczekam. Zauważyłam moją sukienkę wisząca na drzwiach od szafy. Prysznic się wyłączył. Okej zdążę wstać i sie ubrać. Zsunelam nogi z łóżka i pomału się podniosłam. Jezu moje plecy! Okropny ból. Coraz bardziej chciałam się dowiedzieć o wczorajszym dniu. Ostrożnie wyprostowalam plecy i ruszyłam w stronę sukienki. Ściągnęłam ją z drzwi szafy gdy nagle drzwi od łazienki się otworzyły i Zayn zobaczył mnie pół naga w koronkowej bieliźnie. Z wielkim uśmiechem na twarzy zbadał każdy kawałek mojego ciała.
- o kurwa - powiedział z.. zachwytem? -przestań się gapic - skrzywilam się i zaczęłam nakładać na siebie sukienke.
- zobacz co się ze mną stało skarbie - wymruczal seksownym głosem ,a ja skierowałam wzrok na niego. Na jego tors. I na wybrzuszenie w spodniach po czym poczułam jak moja twarz staje się czerwona i spuściłam na chwile wzrok. Zayn oczywiście się tylko zaśmiał i pokierowal w stronę łóżka. A ja stałam w tym jednym miejscu nie wiedząc co ze sobą zrobić.
- będziesz tam tak stała? - zapytał unosząc brwi.
- powiesz mi co wydarzyło się wczoraj ale tak na poważnie? - usiadłam na brzegu łóżka niepewnie.
- poszliśmy na dach, zaczęliśmy się całować, nagle coś Ci odjebalo i poszłaś - całowałam go? Że co? - zawiedziony siedziałem i odpalalem fajkę gdy nagle usłyszałem twój krótki pisk i bum. Spadłas z drabiny. - roześmiał się.
Zajebiście śmieszne. Ale przynajmniej wiem dlaczego wszystko mnie boli.
- co było dalej? - dopytywalam
- szybko do Ciebie zeszłem, byłaś nieprzytomna. Zanioslem cie na lozko, zawolałem chłopaków, ci lekarza, lekarz powiedział że nic ci nie będzie no to zostałas u mnie i tyle mała.
- więc dlaczego byłam w samej bieliźnie? - to mnie ciekawiło najbardziej.
- nie chciałem żebyś ją zniszczyła czy coś więc się jej pozbylem - uśmiechnął się.
- ugh.. okej dzięki. - powiedziałam cicho?- powinnam juz chyba iść.
- gdzie się spieszysz? Łazienka jest do Twojej dyspozycji, poczekam tu a jak skończysz pójdziemy na dół coś zjeść.
- ale..
- żadnych ale - przerwał mi - no juz szybciej bo jestem głodny
Podarowałam mu tylko uśmiech. W głębi duszy byłam mu wdzięczna za zaproponowanie łazienki. Tego właśnie było mi trzeba. Wzięłam szybko swoją torebkę, w której miałam kilka kosmetyków i zamknęłam drzwi od łazienki.
Jest w końcu następny. Przepraszam że tak długo. Dziękuję za 6 komentarzy :* tylko proszę anonimy nie konentujcie z minuty na minutę bo łatwo się domyślić ze pisze to jedna osoba..
6 komentarzy - następny rozdział.
Bardzo, bardzo orginalny pomysł. Powodzenia w dalszym pisaniu.
OdpowiedzUsuńBęde czytać :)
Wow kocham to opowiadanie :-) Szkoda że są krótkie rozdziały, ale i tak zawsze czekam z niecierpliwością :-) Sara
OdpowiedzUsuńhuhuhu ciekawie ciekawie ^^ .
OdpowiedzUsuńmoze zaczniemy od tego czego bym sie przyczepila ?
wiec.... Moim zdaniem akcja dzieje sie za szybko . w sensie ... Malika zna 2 dni ... zamienila z nim moze z 3 zdania i od razu sie caluja ? rozumiesz mi o co chodzi ?
i co do wygladu to czcionka mi sie troche mieni ale to moze kwestia przezwyczajenia (albo mojego slabego wzroku)
oczywiscie to moje tylko moje skromne i bez sensu zdanie... nie przejmuj sie nim :)
. noo .
ogolnie swietne opowiadanie i pomysl na nie ! :) oby tak dalej :)
zycze wenyy :))
@kabuum23
O jaki zawadiacki Zayn :) Ciekawe co będzie dalej, bo zdaje się że mulat kiedy całował się z Cam rozmyślał, że ma narzeczoną a tu spał półnagi w inną . Ciekawie sie robi :) Lena
OdpowiedzUsuńHa ha ale się wkręciłam w to opowiadanie. Kurczę czekam na next. Pisz szybko :) Genialny rozdział :)
OdpowiedzUsuńWiesz co ciężko znaleźć tak fajne i ciekawe opowiadanie gdzie chłopcy występują jako chłopcy. W ogóle wpadłaś na bardzo interesujący pomysł :) Właściwie całkiem niedawno odkryłam to ff i bardzo mi się spodobało. Zayn jaki wygadany :) Proszę dodaj szybko następny rozdział, bo umrę z ciekawości :)
OdpowiedzUsuńCaroline