Rozdział 7 - będę za godzinę. 


~ Zayn
Cami wyszła z pokoju. Kurwa wyszła.. ona wybiegł nie wyszła. Na dodatek płakała. Pojebany Styles musiał tu przyjść i wszystko spierdolic. Wiem że ma jakiś pojebany układ z perrie. Ja z nią nawet nie chce kurwa być. Jestem z nią tylko z przyzwyczajenia. Nie chodzi o seks. Jest nudny. I tak pieprze laski na boku. Po co się jej oswiadczylem? Mialem kurwa dosyć sluchania jej na temat zaręczyn. Nawet z moja mama zaczęła o tym gadać. Zrobiłem to dla świętego spokoju. Mialbym w dupie gdyby mnie zdradziła. Nawet bym się cieszył. Ale gdyby ona się dowiedziała że ja ją. Nieźle namieszalaby mi w życiu. Wredna suka. Chciałem pobiec za Cami ale pojebany Styles mnie zatrzymał .
- spróbuj a od razu dzwonie do Perrie - powiedział z zjebanym usmiechem. Chuj.
- wypierdalaj z mojego pokoju! - wysyczalem przez zaciśnięte zęby.
Ten tylko się zaśmiał i ruszył w stronę drzwi. Co go do chuja tak bawi? Czekałem tylko jak zniknie i od razu rusze za nią. Ale oczywiście ten czytał mi w myślach.
- nawet nigdzie sie stąd nie ruszaj - znów był rozbawiony. Z chęcią bym.mu teraz przyjebal.
- wypierdalaj! - krzyknąłem i trzasnalem drzwiami z hukiem. Co robic?

~ Cami
Stałam przed domem 1D. Chuj wie gdzie sie znajdowałam. Przypomniały mi sie slowa Harrego. Wszystko wydarzyło się zbyt szybko. Zayn mnie nawet nie zna.. j ak inaczej o takiej pomyśleć? Bezradnie ruszyłam przed siebie szukając jakiejś tabliczki z nazwa ulicy. Może wtedy coś skojarze gdzie mogę być. Rozbrzmial dźwięk telefonu. Sms. Kurwa! Przecież mam telefon, mogę sprawdzić gdzie jestem poprzez nawigację GPS. Jak to dobrze mieć internet w telefonie. Usiadłam na krawężniku jak jakaś bezdomna i wyjęłam telefon. Odblokowalam i zobaczyłam wiadomość od Zayna...

" Przepraszam za tego pojeba. Nie przejmuj się. Podaj mi swój adres zobaczymy się później kotku x. Z"

Zaynie który właśnie napisał ze mam podać mu adres i zobaczymy się później ŻE KURWA CO?! Czy on właśnie proponuje mi spotkanie? Głupie pytanie oczywiście że tak, ale chyba nie w moim domu? Albo raczej w pokoju? No kurwa a jakby inaczej skoro jest jednym z mega sławnego boys bandu, to oczywiste że nie wyjdziemy gdzieś w spokoju. Ale.. On nie może wejść do mnie do pokoju. Cholera. Gdyby tam wszedł pomyślał by że jestem jakas psychofanka! Tzn jestem mega fanka ale nie psycho! Mam tak wiele rzeczy związanych z 1D.. z Zaynem w szczególności najwięcej.

" Hazz miał rację, masz Perrie a ja nie potrzebnie dałam Ci się pocałować. Nie chce robić problemów. Jest ok po prostu zapomnijmy o tym co się stało. C"

Wysłano. Mimo ze bardzo bym chciała być jak najbliżej nie mogę. Jestem tylko zwykła dziewczyna. Nasze życia się różnią. Cholernie bardzo mocno. Poza tym on jest zaręczony. Jezu o czym ja wgl myślę? To wszystko stało sie zdecydowanie za szybko. Musze odreagować. Szybko sprawdzi łam na nawigacji gdzie jestem i zadzwoniłam do Joe'go.

***
 Odetchnelam z ulga przekraczając próg domu. Nareszcie. Całe szczęście że nikogo nie było i że miałam swój klucz. Po drodze Joe oczywiście wypytywal gdzie bylam, dlaczego mam oczy jak po plakaniu i takie tam, ale powiedziałam że nie chce mi się teraz o tym gadać i że nic złego się nie stało. Sklamalam ale przynajmniej odpuścił. Weszłam do swojego pokoju rzucając torebke na łózko. Szybko ściągnąłam z siebie ciuchy z poprzedniej nocy i zaczęłam przeglądać szafę. Związku z tym że było ciepło, postawiłam na spodenki z wysokim stanem i krótka zwiewna bluzeczke. Dolozylam jakieś dodatki typu bransoletki i kolczyki, i położyłam się na łóżku. Wzięłam do ręki telefon, w którym czekała wiadomość od Zayna.

" burnaby rd 365? Będę za godzine kotku x. Z"

On sobie ze mnie kurwa kpi prawda?

-----
I jest następny. Szybciej niż sie spodziewałam. I oczywiście krótki. Wybaczcie nie lubię długich rozdziałów.. Dziękuję za komentarze pod ostatnia notka. I za liczbę wyświetleń :3 szkoda ze tak malo ludzi komentuje. No cóż.
Czytasz = komentujesz.
5 komentarzy=nowy rozdział

7 komentarzy:

  1. Nie cztam ff, ale jakoś się skusiłam xd
    Fabuła wydaje się ciekawa. Przeżyje to że rozdział taki krótki, bo sama krótkie pisze, więc nie w porządku byłoby się czepiać.
    Wydaje mi się, ze dopiero zaczynasz, musisz jeszcze dużo popracować. Radzę sprawdzać rozdział przed publikacją, bo wkradlo się kilka błędów.
    Życzę weny!

    ~Eff

    PS. Jak chcesz to możesz do mnie napisać, dam ci kilka rad.

    @FrambuesaDulce

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że taki krótki, ale przynajmniej długo nie czekaliśmy. No znowu skończyłaś w takim momencie.... Teraz umieram z ciekawości czy Cam pójdzie na to spotkanie no i jaki dupek z tego Harrego. Fabuła rozwija się coraz lepiej:)

    Sara xxx

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam :3 Pamiętaj ! Wiem gdzie mieszkasz ^^ xD @xYum69

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny czekam na kolejny <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Kicia czekam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Aa opowiadanie genialne ! Szkoda ze rozdziały krótkie :( czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie rob ludzi w huja masz az 7 komentarzy wiec dawaj next i tak na dodatek krotkie piszesz to huj wie co ci tak dlugo idzie. KLAMCZUCHA !!! Pisac to ty umiesz :) jestem poprostu nerwowa ze musze tak dlugo czekac a jest zajebisty prosze dodawaj codziennie po jednym blagammm :)

    OdpowiedzUsuń