Czytasz = komentujesz
Tobie zajmie to tylko minutke ,a mi pisanie tego zajęło o wiele dłużej. Dla Ciebie to tylko glupi komentarz a mi sprawi on wielka radoche ;)
~Zayn
Myślała że tak łatwo mnie spławi? Na pewno nie. Przykro mi ale jeżeli ja czegoś bardzo chce muszę to mieć. Nie wiem do końca czego chce od tej dziewczyny. Ona ma w sobie coś co cholernie mnie pociąga. Nie wiem czy jej niewinność. Nie znam jej na tyle by stwierdzić jaka jest. Właśnie dlatego muszę się z nią zobaczyć. Porozmawiać. Styles może się jedynie pierdolic. Moja sprawa co zrobię. Tak wiem Perrie. No i co z tego. Kogo ona w ogóle interesuje? Mnie niestety przestała. Popatrzyłem na zegarek. Ok czas się zbierać. Biedna na pewno zastanawia się skąd mam jej adres. No cóż wszystko da się zrobić. Zbiegłem na dół z nadzieją że na nikogo nie trafię, alr niestety. Niall..
- gdzie idziesz? Mogę z tobą? Prooooosze! - maruda zawsze się musi przyczepić.
- stary, nie dziś - poklepałem go po ramieniu.
- okej - złapał za buty i zaczął ubierać. Czy on sobie żartuje? - juz gotowy!
- Niall kurwa muszę pogadać z Carmen idz zamów sobie coś do żarcia i siedź na dupie. - rzuciłem łapiąc za klamkę
- oooo pizza dobry pomysł, to wstapimy po drodze a potem prosto do niej tak? - co za debil..
- dobra ruszaj sie ale masz być cicho jak będę z nią rozmawiać.
- no no - przytaknal wyciągając batona z kieszeni, pakując go do buzi. Kurwa czy on zawsze musi coś wpierdalac.. - tak w ogólne co się stało rano? Cami płakała nie?
No i czas na wyjaśnienia.
~Cami
Cholera on tu zaraz będzie. Co ja mam robić? Zamknąć się na klucz i udawać że nie ma mnie w domu? Okej nie musze wpuszczać go do swojego pokoju, ale jak wróci mama z Becky.. ona dostanie zawału gdy zobaczy tutaj Zayna Malika. Uwielbia 1D tak samo jak i ja. Na pewno by powiedziała że jestem ich fanka. A szczególnie jego. Nie chce żeby wiedział. Ani on ani reszta. Nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek zobaczę resztę z nich, ale jeśli się dowiedzą prawdy no to juz na stowe się nie zobaczymy. Szybko złapałam za telefon i wybrałam numer mamy.
- mamo hej! - zaczęłam nerwowo - za ile będziesz w domu? Becky jest z Tobą?
-ymm no tak jest i będziemy po 21 mamy kilka spraw do załatwienia - powiedziała niepewnie - coś się st..
- mamo pogadamy potem pa! - rozlaczylam się i odetchnelam z ulgą.
Czyli nie będzie najgorzej. Zabrałam się za szukanie klucza od swojego pokoju. Musze go jakoś zabezpieczyć. Nie daj bóg żeby Zayn tam wszedł. Jest! Szybko poprawiłam makijaż oraz włosy i zamknęłam drzwi. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Nie mogłam usiedzieć na miejscu. ON tu zaraz do jasnej cholery będzie! Okej musze sie uspokoić. Skierowałam się do kuchni, by nalać sobie szklankę wody i rozległo się pukanie do drzwi.
~Zayn
Szczerze nie spodziewałem się że mieszka w tak dobrze wyglądającej chacie. No cóż, bez dłuższego zastanawiania się zapukałem w drzwi. Po chwili zobaczyłem ja. Jest piękna..
- sorry, za tą przylepe nie dało się go odkleic - wskazałem na Niall'a
- ej! - zrobił oburzona mine. Carmen się tylko zaśmiała i zaprosiła nas do środka. Poprowadziła nas do salonu.
- napijecie się czegoś? - zapytała cicho.
- ja to bym coś z chęcią zjadł wiesz - Niall ciągle musi wpierdalac boże co za typ.
- no więc zaprasza do kuchni - roześmiała się dziewczyna - lodówka do twojej dyspozycji.
- no Niall to idź sie obsłuż i rób to jak najdłużej - pokazałem mu gestem ręki żeby już poszedł na co ten zrobił do mnie głupia minę. Rozsiadlem się na kanapie, zachęcając ruchem głowy by ona usiadła obok mnie jednak tego nie zrobiła. Usiadła na fotelu. Westchnąłem tylko i usiadłem, opierając łokcie na kolanach.
- Chyba nie myślisz że Styles ma jakiś wpływ na to czy będę z Tobą gadał czy nie? - zapytałem.
- owszem tak myślę i wiem że tak jest - powiedziała patrząc mi prosto w oczy. Wspominałem już jaka jest piękna?
-słuchaj kotku..
- nie Zayn - przerwała mi - nie nazywaj mnie ani kotkiem, ani skarbem ani innym gównem. Styles miał rację. Ty masz człowieku narzeczona rozumiesz? Nie wiem czym był spowodowany ten pocałunek, ale juz Ci powiedziałam zapomnijmy o tym tak będzie najlepiej. I nie namawiaj mnie czy coś bo lepiej będzie jak mowie. Proste. - dokończyła ciągle patrząc mi w oczy. ej wkurwilem się trochę.
- słuchaj słońce - przybliżyłem się trochę do niej - prawda jest taka że mnie nie znasz, i nawet nie wiesz czy moja wielka narzeczona się dla mnie w ogóle liczy tak czy nie?
- Zayn cholera, to chore - przewróciła oczami - nie możesz tak mówić. O co ci tak w prawdzie chodzi hm?
- o co? - wstałem na co dziwnie na mnie popatrzyła. Nachylilem się nad nią opierając się o fotel - o Ciebie. To nie jest normalne, że podobasz mi się tak kurewsko że mam chęć cię rozebrać tu i teraz i pieprzyc jak pojebany nie sądzisz?
Przejechałem nosem po jej zarumienionym policzku na co ta się wzdrygnela.
- Zayn przestań.. - odsunelam sie lekko - to naprawdę nie na miejscu.
Roześmiałem się.
- ależ oczywiście że nie - zblizyłem sie do jej ucha - jeszcze będziesz krzyczeć moje imię skarbie - wymruczalem przygryzajac płatek jej ucha.
- Niall idziemy! - krzyklem do przyjaciela.
- ej kurwa dopiero skończyłem kanapki! - powiedział ze smutkiem w głosie.
Dziewczyna pomału się podniosła, unikając mojego wzroku.
- weź je ze sobą Niall - uśmiechnęła się do chłopaka, na co ten szczęśliwy mocno ja przytulił
- kocham Cię! - powiedział przeszczesliwy.
Kretyn ledwo zabrał się z kanapkani, pakując jedna do buzi. Cami doprowadziła nas do drzwi. Niall niezrozumiale się z nią pożegnał na co sie zaśmiałem i obróciłem się w jej stronę.
- do następnego kochanie - posłałem jej uśmiech i skierowałem sie do auta.
Ona będzie moja.
_________
Jest kolejny! Przepraszam że nie było od razu po 5 komentarzach i znów jest taki krótki ale czym krótsze rozdziały tyn więcej rozdziałów. Cos mi nie wyszło haha. Następny będzie dłuższy obiecuje. Pamiętajcie o podpisywaniu sie w komentarzach jeżeli piszecie z anonima i byłabym wdzięczna gdybyście gdzieś polecili mojego bloga.
6 komentarzy - następny rozdział.
pisz je dłuższe.. !! chcę kolejnyy :C :C :C świetne.
OdpowiedzUsuńsuper x chcę kolejny!
OdpowiedzUsuń@klaudixus
Ooooo dobry jezuuu zajebisty!!!
OdpowiedzUsuńZajebisty kicia czekam na next. Domcius hahha
OdpowiedzUsuńco kurwa taki krótki
OdpowiedzUsuńja pierdole
zen
neil wpierdala
boze
sram ok
3:):(
Wo! Dzięki za kolejny rozdział, jest.....Nawet nie wiem co napisać:) Szkoda że krótki ale jeśli to sprawia że dodajesz częściej to i niech tak będzie:D Powodzenia w dalszym pisaniu :) Sara xxx
OdpowiedzUsuń