rozdział 11 - nie skończyłem skarbie.

UWAGA!
ROZDZIAŁ ZAWIERA SCENY +18
CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ. 

CZYTASZ = KOMENTUJESZ
TOBIE ZAJMIE TO MINUTKE A MI SPRAWI TO WIELKĄ RADOŚĆ :)

~Cami
Nie wiem w którym momencie spodnie wraz z bokserkami chłopaka opadły w dół. Zayn nadal trzymał mnie w górze opierając o ścianę. Czułam jak swoją męskością ocierał się o moje czułe miejsce, doprowadzając mnie tym do szaleństwa. Nasze usta cały czas były ze sobą złączone. Pocałunki były bardzo agresywne. Mulat przerwał na chwile pocałunek, patrząc mi w oczy by dać znak ,że chce wejść. Szybko skinęłam głową, i sekundę później czułam go w sobie. Jęknęłam głośno odchylając mimowolnie głowę w tył. Jego ruchy z chwili na chwilę stawały się coraz szybsze i mocniejsze. Zayn głośno oddychał, czasami wydawał z siebie ciche odgłosy zadowolenia. Ta chwila była niesamowita. Chciałam w niej trwać i trwać. Chłopak uniósł mnie lekko ku górze i przeniósł w stronę łóżka, zabójczo się uśmiechając. Myślałam ,że już lepiej być nie może jednak myliłam się. Na łóżku jego ruchy stały się zdecydowanie bardziej mocniejsze niż parę minut temu. 


Odruchowo wbiłam paznokcie w jego plecy na co ten wydał z siebie głośniejszy dźwięk niż zwykle. Czułam ,że nie wytrzymam już zbyt długo i zaraz dojdę. Podejrzewam ,że u Zayna było podobnie bo chłopak maksymalnie przyspieszył. Krzyknęłam jego imię, i chłopak wykonał trzy mocne pchnięcia po czym opadł na mnie jednak nie tak by mnie przygnieść swoim ciężarem. Starałam się jakoś opanować swój oddech jednak nie byłam w stanie. Chłopak minimalnie podniósł się na łokciu by złożyć pocałunek na mojej szyji.
- mówiłem ,że będę grzeczny - wyszeptał, na co się cicho zaśmiałam - ale niestety jeszcze nie skończyłem skarbie. 
Zayn przekręcił nas w ten sposób ,że znajdowałam się na jego kolanach. Bez ostrzeżenia wbił się we mnie a ja głośno zajęczałam łapiąc za jego umięśnione ramiona. Dlaczego nie miała dość? No tak przecież właśnie uprawiam seks z Zaynem Malikiem. Jak można mieć dość? Ruszałam biodrami w górę i w dół, ale najwyraźniej nie robiłam tego w odpowiednim dla niego tępię bo on sam zaczął  poruszać swoimi znacznie silniej niż ja. Po raz kolejny w tym dniu nie chciałam by to się kończyło jednak coś musiało pójść nie tak. A mianowicie drzwi od pokoju się otwarły i usłyszałam tylko " o kurwa przepraszam!" 
__________________________________________

Znów mnie zabijecie no wiem. Rozdział mega krótki i bezsensu ale ej bo ja umieram. Nogi mnie tak cholernie bolą po wczorajszej imprezie... takie tam tańczenie ok. 4-5h na szpilkach.........
w związku z tym ,że jest krótki chce tylko 5 komci ;c
wybaczcie nie mam siły ide spać loffki 

5 komentarzy = nowy rozdział

5 komentarzy:

  1. Pierwsza ♥
    Mam nadzieje ze kolejne będą dłuższe.
    A rozdzial ogólnie spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O szesz kurwa mac . O kurwa boski dluzsze kicia pisz. No nie dziwie ci sie hahahaha. Mika :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow zmieniłaś trochę wygląd bloga, super :*
    Rozdział bardzo pikantny... ciekawe kto ich nakrył :P
    Sara

    OdpowiedzUsuń
  4. No i jak zwykle zakończone w takim momencie.....Teraz trzeba czekać :( Super rozdział :)

    // Ania xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej! coraz odważniejsze piszesz te rozdziały :P Bardzo podoba mi się pomysł na opowiadanie, jest super, tak trzymaj :*

    Eleanor

    OdpowiedzUsuń