Czytasz=komentujesz.
To motywuje.
~Cami
Przez dłuższą chwile zastanawiałam się co powiedzieć. W końcu postanowiłam otworzyć usta jednak Harry był szybszy.
- Co za mile spotkanie nie sadzisz?- zapytał z wielka ironia
- Harry ja wiem ze...
- ciii - przerwał mi - doskonale wiedziałem ze Malik mnie nie posłucha ,i w prawdzie już dawno powinienem był zadzwonić do Perrie ,ale wpadłem na o wiele lepszy pomysł.
Boje się. Boje się. Tak bardzo się boje. Hazz wstał i pomału zmierzał w moim kierunku. Mimowolnie odsunęłam się trochę w tym jednak oparcie od łózka było tuz za mną wiec nie dało mi to praktycznie nic. Harry zrzucił ze mnie kołdrę która cały czas byłam okryta i zawisł nade mną oglądając moje ciało które było prawie nagie. Dlaczego ja się nie ubrałam... Harry przejechał dłonią po moim nagim brzuchu,a następnie po udzie. Nie wiedziałam co zrobić. Chyba sie go boje.
- Harry co ty wyprawiasz - powiedziałam szybko bardzo cichym glosem.
- jeśli nie chcesz by Zayn miał przejebane - mówił to zblizajac sie do moich ust - musiszbyc grzeczna i posłuszna.
Chciałam coś odpowiedzieć. w prawdzie nie wiem co, ale nie zdążyłam. Harry wpil sie w moje usta bardzo agresywnie. Nie chciałam tego odwzajemnić, ale zrobiłam to. Dla swojego dobra. Albo Zayna... Poczułam jak chłopak zmierza swoja dlonia w zakazanym kierunku. Przerwałam pocałunek i zaczęłam sie wyrywać. Ten sie roześmiał. Zajebiscie śmieszne Styles. Wstał i skierował się w stronę drzwi.
- to dopiero początek kochanie - pościł mi oczko - następnym razem miej rozluźnione gardełko.
Wyszedł. Co to miało kurwa znaczyć?! Nie chce mieć z nim nic wspolengo.. Błagam niech ten dzien sie juz skończy. Chce do domu. Jestem wciąż w samej bieliźnie. Jak mam stad kurwa wyjść?! Chce mi sie płakać. Musze znalezc Niall'a. Jedyna nadzieja w nim.
***
Wpadlam do domu i odrazu pobiegłam do swojego pokoju. Niall pożyczył mi jakies dresy i bluze. Fakt dziwnie namnie patrzyl gdy stałam rzed nim w samej bieliznie. Odwiozl mnie do domu bez zadnych pytan. owiedzial ze pogadamy o tym innym razem bo widzi ze nie jestem w humorze. No wlasnie. Jestem w beznadziejnym humorze. To wszystko nie na moja glowe i moje nerwy. Musze zadzwonic do Joe'go. On zawsze wie jak mi pomoc. Bez problemu moge mu o wszystkim opowiedziec. Ufam mu bardziej niz samej sobie. Ale gdzie do cholery jest moj telefon? Kurwa! Zostal w pokoju Zayna. No nic nie wazne. Wzielam szybki prysznic, przebralam sie w pizame i polozylam sie. Nigdy nie pomyslalam ze poznanie Zayna moze przystworzyc tyle problemow w przeciagu kilku dni. No dobra nie mowie o calym zespole. Z Liamem i Louisem nie mialam nawet czasu tak naprawde pogadac. Za to z reszta juz sie wystarczajaco nagadalam. Mam dosc po kilku dniach. Nawet nie mam sily o tym myslec. Nie mam sily plakac. Jedyne czego teraz potrzebuje to mojej ostrej przyjaciolki. Wstalam i zlapalam sie za portfel w ktorym ja trzymam. Wrocilam na lozko i zaczelam moj slodki seans..
~Zayn
W koncu poszla. Mam na mysli Perrie oczywiscie. Niall opowiedzial mi ze Cami byla mega roztrzęsiona kiedy do niego poszla prosic o pomoc. Kurwa. Musze do niej pojechać. Mam nadzieje ze Styles nie wrocil wcześniej i nic jej nie zrobil. Zabralem rzeczy Cami i ruszylem do auta. Nie moge przestac myslec o tej dziewczynie. Jest wspaniala. Uprzedzil bym ja ze jade ale telefon zostawila rowniez u mnie. Cale szczescie Perrie nic sie nie zorientowala. Musze serio pogadac z chlopakami co z nia i Harrym zrobic. Na chwile obecna musze sprawdzic co z moja kochana Cami. Zaraz... Pomyslalem moja?
~Cami
Siedzialam i obserwowałam jak krew splywa strumykiem po mojej rece. Nie czulam ulgi. Nie wiem dlaczego. Robilam kolejne naciecia. I kolejne. I nastepne. I nagle drzwi od mojego pokoju sie otwarly. O boze...
- Carmen kurwa mac!
No to mam przejebane...
_____________________
Kotki wiem ze mial byc dluzszy ale pisze z laptopa bo haha oowiem Wam co zrobilam. A wiec siedzialam sobie przed komputerem i nagle do pokoju wlecial mi bak. A ze sie ich boje postanowilam przyjebac mu klawiatura no i zapomnialam ze klawiatura nie jest bezprzewodowa XDDD i sie popsula ups. A ten laptop jest angielski i nie ma znakow polskich ;/// + zjebana spacje i sie tak mecze. No i jesem chora. Obiecuje ze nastepny bedzie o wiele dluzszy. Bo mam fajny pomysl. W nastenym pojawi sie cale 1D. Czemu? Macie zagadke. Jak zgadniecie zadedykuje tej osobie nastepny rozdzial XDDD ide lezec ;(
6 komentarzy = nastepny.
Super rozdział =D
OdpowiedzUsuńMirikdgbbkblsfjlmirksmns
OdpowiedzUsuńRozdział genialny ! Wybaczam ze teraz jest taki krótki i mam nadzieje że następny będzie dłuższy ♡
OdpowiedzUsuńO wow coraz lepiej to się zapowiada :) Jesteś genialna :*
OdpowiedzUsuńSara
Wow super rozdział, zasługujesz na o wiele wiele więcej komentarzy :* // Eleanor
OdpowiedzUsuńEj nie ładnie tak kończyć w takim momencie ;) Pisz szybko następny bo usycham z ciekawości :) K.
OdpowiedzUsuńGod! Proszę cię dodaj następny :) //Eleanor
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam na mojego bloga:
OdpowiedzUsuńzakochana-w-opowiadaniach.blog.pl
To było dawno. Wydarzyło się tak nagle, zbyt szybko. Nikt nie wiedział, co się dzieje. Pamiętam tylko, że zaczęło się to w nocy. [...] Do tej pory pamiętam, jak Neagolowie wtargnęli do naszego kraju. Zabrali wszystkie nasze dokumenty, telefony, komputery. [...] Każdemu dali nowe imię. Każdy miał własne, niepowtarzalne. Mnie nazwano Pocket, a moją matkę Chair. Ojcu nie zdążono nadać imienia, za wcześnie go zabrano. Nie pamiętam mojego prawdziwego imienia. Nie pamiętam daty moich urodzin. Nie wiem, ile mam lat. Jednak kilka miesięcy temu dostałam legitymację, więc muszę mieć około 16 lat. [...] Wojna trwa od ośmiu lat. W tym czasie Neagolowie zabili mojego ojca, ciotkę, kuzynkę, dwójkę przyjaciół i kilku sąsiadów. Nigdy im tego nie wybaczę. Niestety nic nie mogę zrobić. Jestem tylko cichą wodą. Nikomu nie przeszkadzam, nikomu nie robię krzywdy. Jednak wiem, że nie jestem sama. Wiem, że w moim kraju są miliony ludzi takich, jak ja. Na razie zbieramy siły, ale kiedy będzie trzeba staniemy do walki, by pomścić tych, których nam zabrano.
A gdybyś chciała zareklamować swojego bloga zapraszam na Księgę Blogów:
ksiega-blogow.blog.pl